26 listopada 2012

Zainspiruj się orientem: Podsumowanie Egiptu i o Japonii słów kilka

Cieszy mnie bardzo, że bierzecie udział w tej zabawie i że tak wiele fajnych prac tworzycie, które naprawdę mi się podobają. Dziękuję!

Uprzedzam pytania: nadal możecie dołączyć i albo nadrobić zaległości albo iść dalej normalnym trybem - decyzja należy do Was. Tylko dajcie mi o tym znać w jakiś sposób, czy to od razu pokazując swoją pracę czy sygnalizując mi chęć przyłączenia się. 



W tym pierwszym inspirowanym Egiptem tygodniu świetnie sobie poradziłyście. Były makijaże, paznokcie, porady urodowe i rysunki - wszystkie linki sukcesywnie zamieszczam w zakładce. Wiele Kleopatr było i każda była po prostu świetna, był też kot, hieroglify, bogini Hathor i wiele innych. Niektóre z Was nawet kilka postów zamieściły, co również mnie cieszy, że tak bardzo spodobała się Wam zabawa w orient. Naprawdę inspiracje było od Was czuć i śledząc Wasze poczynania w tym tygodniu poczułam jakbym się autentycznie przeniosła do Egiptu.

W tym tygodniu przenosimy się do Japonii, kraju kwitnącej wiśni. Klimat znacznie odmienny od egipskiego nie tylko pod względem strefy klimatycznej, bo oczywiście mamy tam zupełnie inną historię i kulturę. 


Podpowiem Wam trochę źródła inspiracji:
  • teatr kabuki
  • gejsze
  • sushi i kuchnia
  • architektura
  • kwiaty wiśni
  • anime i manga
  • herbata
  • sumo i judo
  • origami
  • kimono
  • i wiele innych...

Tutaj naprawdę można poszaleć artystycznie i macie naprawdę szerokie pole do popisu, więc liczę na Waszą kreatywność. 

Na zachętę daję pierwszy mój makijaż. Co prawda robiłam go na inny projekt, ale tutaj tematycznie też w miarę pasuje. Jeśli ktoś chce zobaczyć mój makijaż inspirowany kwiatami wiśni, to zapraszam >TUTAJ<. Może Was to dodatkowo zainspiruje. Ja pomysłów na ten tydzień mam mnóstwo, bo mnie Japonia fascynuje i nałogowo oglądam anime. Ja jeśli jeszcze znajdę trochę czasu w tym tygodniu, to chyba w końcu spróbuję sushi, bo nigdy nie jadłam. Sake piłam i polecam pełnoletnim obserwatorkom spróbować jeśli macie ochotę, więc poniżej możecie przeczytać jak podawać sake. 

Jak pić sake? 
Sake pije się na ciepło z małych miseczek zwanych choko i zazwyczaj rozlewa się je z ceramicznej butelki zwanej tokkuri. Bardziej świąteczne miseczki to sakazuki. Niektóre rodzaje sake można pić schłodzone, ale najlepiej sprawdzić jaka jest polecana temperatura na etykiecie. Ja ze swojego doświadczenia polecam dolać odrobinę ciepłej (nie gorącej wody) do sake w temperaturze pokojowej. Najlepiej mi smakowała sake w temperaturze ok. 40-50 st. C. 

Mam nadzieję, że ten krótki wstęp Wam trochę pomoże i czekam na Wasze inspiracje. 

No i właśnie zobaczyłam, że to mój 50. post. Jak mi szybko zleciały te 2 miesiące z Wami.

Do następnego.

Domi.

16 komentarzy:

  1. Ta zabawa coś jak Inspired by places.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jutro postaram sie juz cos zmalowac;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a o moim konkursie zapomniałas?:P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bardzo chętnie popatrzę na Wasze makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja juz zmalowalm makijaz na Japonie ale cos mi w nim nie pasi i nie wiem czy nie zrobie nastepnego tylko teraz sie rozchorowalam wiec nie mam mozliwosci , moze ten makijaz co juz zrobilam mnie do siebie przekona :D

    OdpowiedzUsuń
  6. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzis miałam malowac japonię ale zrobie to chyba jutro :D
    Szukałam zawzięcie czarnej peruki hehe ale chyba odpuszczę i będę w wersji blond albo z chustką na głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa Twojego Japońskiego makijażu:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wolę tylko popatrzeć...:)
    A bardzo mi się to podoba...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie na Japonie na pewno będzie mani bo już mam nawet pomysł.. A makijażu z tym raczej nie połącze. (;
    Ale może uda mi się utworzyć i jedno i drugie. (;

    Mi ten projekt się podoba, też się czułam jakbym przeniosła się do Egiptu.. (; Tyle rzeczy się dowiedziałam..

    To nie tylko zabawa ale i wiedza. (;

    OdpowiedzUsuń
  11. W weekend zabiore sie za ten makijaz, swietny pomysl z ta cala akcja :) Zamiast sie uczyc do matury kombinuje jaki makijaz bede robic hahaha :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To daj znać kochana jak te pędzle Sleeka będą się sprawdzać, bo jak na razie poza blogami i recenzjami innych dziewczyn nie miałam styczności z tą firmą :) Haha u mnie następny post będzie 50 :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow:) 2 miesiace 50 postów? :) ale masz tempo kochana!!:)

    ..ahh uwielbiam egipskie klimaty (;

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku jejku, a ja dalej jeszcze nie wzięłam się za Egipt. Postaram się oczywiście nadrobić, ale jak mam tylko chwilę, zdążę napisać post i zaraz znowu gdzieś biegnę :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej!

Na wszelkie pytania odpowiadam pod komentarzem.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na reklamę. Komentarze z reklamami automatycznie trafią do spamu.