11 maja 2013

O brwiach słów kilka

Zbieram się do napisania tego posta już od jakiegoś czasu,  aż w końcu coś we mnie pękło. Chyba to był ten moment jak siedziałam w autobusie naprzeciwko farbowanej platynowej blondynki z odrysowanymi "od szklanki" czarnymi brwiami i wtedy nie mogłam przestać się wpatrywać jak można sobie taką krzywdę z twarzą zrobić i wtedy podjęłam decyzję, żeby się wypowiedzieć w tej kwestii na blogu.

Post trochę przydługawy, ale mam nadzieję, że dotrwacie do końca. Zapraszam! ;)


Brwi są bardzo ważnym elementem naszej twarzy. Podstawową ich funkcją jest ochrona oczu przed dostaniem się do nich wody deszczowej, potu czy krwi w przypadku urazów głowy. Ponadto stanowią swojego rodzaju ramę dla całej twarzy. W makijażu umiejętnie wyregulowane i podkreślone potrafią dodać wyrazu i uroku. Część z Was może powie - eee, co ona wie, to tylko brwi, że ważniejsze są oczy. A ja Wam odpowiem, że wiem co mówię i postaram się Wam pokazać ile tak naprawdę nam dają brwi. 

Czy zastanawiałyście się jak byśmy wyglądali bez brwi? Znalazłam w sieci wiele przerobionych zdjęć gwiazd z usuniętymi brwiami i po prostu same zobaczcie ile zmienia ich brak.


Prawda, że szok? Atak kosmitów. Czyli już chyba nie mamy wątpliwości, że brwi są naprawdę ważnym elementem twarzy i bez nich wyglądamy co najmniej dziwnie.

Idziemy dalej. Mężczyźni i część kobiet pozostawia brwi takie jakimi je mają i nic z nimi nie robią. To jest jeszcze do przeżycia, chociaż czasami ciężko też mi patrzeć na takie "krzaki" nad oczami. Natomiast ta większa część kobiet, idąc za modą, wygodą, chęcią poprawienia swojego wyglądu czy z innych powodów je reguluje. Część robi to u kosmetyczki, a część samodzielnie. I tu już niestety zaczynają się schody. Często widuję na ulicy, w autobusie, na uczelni kobiety, które sobie zrobiły po prostu krzywdę nieumiejętnym, samodzielnym regulowaniem brwi. Jest to dla mnie tak rażące, że często nie mogę się przestać patrzeć na to. Może dlatego, że od jakiegoś czasu mam małą obsesję na punkcie brwi. 

Jakie błędy widuję?
  • kompletny brak regulacji - "krzaki", a w tym "monobrow", czyli zrośnięte brwi
  • za cienkie brwi - prawie niewidoczne
  • za daleko wyregulowane u nasady - wrażenie zbyt szeroko rozstawionych oczu
  • za krótkie na końcu - optyczne zmniejszenie oka
  • przesadnie łukowate - brwi odrysowane "od szklanki" - ciągle zdziwiony wyraz twarzy
  • zbyt ostry łuk - groźny wyraz twarzy
  • wydepilowane i narysowane kredką - no comment...



W tym momencie odeślę Was na stronę http://www.permanentmakeup-london.co.uk/permanent-makeup-pictures.php, gdzie na jednej modelce możecie zobaczyć ile w wyglądzie zmienia niedopasowany kształt brwi. 
Na Facebooku też jest ciekawy fanpage https://www.facebook.com/odrysowanebrwi/
No i pewien blog z ekstremalnymi przypadkami http://nikkicrumpet.blogspot.com/2009/03/when-eyebrows-go-bad.html



Teraz pewnie część z Was zadaje sobie pytanie jak powinny wyglądać brwi? A ja powiem, że najlepiej naturalnie idące zgodnie z kształtem kości skroniowych i są pewne sposoby, żeby ten kształt znaleźć. Potrzebna będzie do tego linijka. 


Początek, czyli nasadę wyznacza czerwona kreska, która idąc od skrzydełka nosa przez wewnętrzny kącik trafia w miejsce, gdzie powinna się zaczynać naturalna brew.
Najwyższy punkt, wyznacza zielona kreska, która idzie od skrzydełka nosa przez środek oka i za tym miejscem brew powinna zacząć opadać. 
Koniec brwi wyznacza niebieska kreska, która idąc od skrzydełka nosa przez zewnętrzny kącik trafia tam, gdzie brew powinna się kończyć. 

Jeśli już mamy wyznaczone granice brwi, to teraz pora na kształt. Nie kombinujemy, nie odrysowujemy od szklanki, czyli nie przesadzamy z łukiem. Brew powinna być prosta i zwężać się ku końcowi. (Oczywiście moje paintowe kreseczki są tylko orientacyjne, bo jak widać, u mnie brew idzie po subtelnym łuku i właśnie tak naturalnie najlepiej to wygląda.)


A jak już mamy ładny kształt brwi, to malując się możemy je trochę podkreślić. Czego ja używam? Skośnym pędzelkiem maluję brwi cieniem do brwi Inglot nr 569, bo jest to taki dość przydymiony brąz i pasuje do mojego naturalnego koloru brwi, a następnie przeczesuję brwi (jeśli nie zapomnę, bo mi się to zdarza xD) żelem do modelowania brwi Oriflame Giordani Gold. Najlepiej stosować właśnie takie przybliżone do naturalnego koloru cienie czy kredki do brwi, bo to najlepiej będzie wyglądać. Na pewno blondynkom nie polecam ordynarnej czarnej kredki, tak jak to widziałam wtedy w autobusie.

Co zrobić jeśli trochę nam brakuje do pożądanego kształtu brwi? Wtedy zapuszczamy, a żeby ten proces przyspieszyć możemy codziennie wieczorem wcierać w brwi olejek rycynowy. Ja robiłam to kilka miesięcy i efekt mam nadzieję, że widać, bo brakowało mi odrobinkę u nasady, bo kiedyś za daleko poleciałam z regulacją. Jest też więcej korzyści ze stosowania olejku rycynowego, bo brwi stają się mocniejsze i ciemniejsze.

Mała wskazówka: Jeśli mimo tych wskazówek nadal nie jesteś pewna jak powinny wyglądać Twoje brwi- udaj się do kosmetyczki.

Mam nadzieję, że ten post się Wam przyda i może uratuje czyjeś oblicze. ;)

Domi.

35 komentarzy:

  1. Świetny post.;) Ja też straszną uwagę przywiązuję brwiom;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) od kilku miesięcy się zbierałam w sumie :D

      Usuń
  2. cień do brwi ! Aż się rozejrzę, a wskazówki fajne i bardzo przydatne:) ja niestety mam z natury słabe i cienkie brwi, którym nic nie pomaga, więc już nawet nic nie kombinuję, tylko lekko podkreślam. A kosmetyczki to zależy niestety;/ Moja mam udała się do polecanej tuż przed weselem. Wyregulowane z henną i wyglądała strasznie. Niestety nie odrosły przez 7 lat i nie ma dużych części przy końcach musi je dorysowywać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś stosować olejek? wg mnie daje całkiem dobre efekty ;)

      Usuń
  3. Ciężko o ładne wyregulowanie brwi, nawet panie w salonach kosmetycznych czasem sobie z tym nie radzą niestety..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego ja bym polecała sprawdzoną już kosmetyczkę :) znaleźć jedną taką kompetentną i się jej trzymać i właśnie ja mam taką swoją i do innej nie pójdę ;)

      Usuń
  4. Nigdy sama się nie zabieram do brwi, moja kosmetyczka jest w tym naprawdę doba, a mieszka niedaleko i nigdy o mnie nie zapomina...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jej nie zmieniaj i nie eksperymentuj, bo nie każda jest w tym dobra ;)

      Usuń
  5. Oj, zgadzam się w 100%, brwi niejednokrotnie przeważają nad wyglądem całej twarzy... (ps. też mam parę osób, na które nie mogę przestać się patrzeć, bo tu by się zmieniło, to wdrożyło zapuszczanie itp...:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a najgorsze, że nic nie powiesz, bo się boisz. no mam to samo... dość często :D miałam na uczelni znajomą, która miała takie łuki prawie jak z lat 20tych i wyglądała dziwnie, ale no nic nie powiedziałam, bo jeszcze by się jej przykro zrobiło...

      Usuń
  6. gdzieś już pisałam że moje brwi przeszły ze mną dużo,
    bardzo przydatny wpis, brwi są faktycznie bardzo ważnym elementem naszej twarzy i nawet najpiękniejszy makijaż przy brwiach jakie można znaleźć pod linkami traci na wartości

    a olejek rycynowy także polecam, ja już wyrobiłam sobie nawyk codziennego stosowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o to chodzi. często widzę pięknie zrobione oczko i brwi go psują...

      Usuń
  7. Brwi to takie małe coś co wnosi bardzo dużO do naszego makijażu;) Fajne zdjęcie bez brwi , chyba byśmy wyglądali trochę kosmicznie i komicznie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kompletnie nie do poznania, prawda? śliczna Emma Watson wygląda bez nich jak kosmitka

      Usuń
  8. Czytasz chyba w moich myślach :) miałam podobny pomysł na post hehe
    Tak to prawda, brwi są bardzo warznym elementem naszej twarzy i diametralnie potrafią ją zmienicpiększyć lub oszpecić)
    wiele osób sobie z tym nie radzi a my nie mamy odwagi by zwrócić im na to uwagę...niestety..
    A poza tym bardzo podoba mi sie Twój makijaz oka :) śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten makijaż to mój makijaż bellydancer w odrobinę zmienionej wersji, bo bez brązu i tylko czernią cieniowałam :)

      Usuń
  9. Zgadzam się ładne brwi to podstawa! Ja nie jestem ze swoich do końca zadowolona, są dość rzadkie i jasne i kształt też taki sobie...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to możesz rozpocząć kurację olejkiem rycynowym. on kosztuje w aptece jakieś 2-3 zł :) u mnie efekt jest i polecam

      Usuń
  10. Bardzo pożyteczny post, ja niestety mam okropne brwi...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może Cię zainspiruję do pracy nad nimi? mi się udało jak widać. systematycznie wcierałam olejek i efekty są :)

      Usuń
    2. Muszę Cię posłuchać, bo sama sobie się nie podobam...:D

      Usuń
  11. Mam nadzieję, że nie wywołam wojny, ale kosmetyczka nie zawsze może pomóc, widziałam takie co właśnie krzywdzą - w właściwie wynik ich zabiegów. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego najlepiej chodzić do tych sprawdzonych albo przez siebie albo znajome :)

      Usuń
  12. Ja mam dziwne brwi, które rosną do dołu (co z resztą już widziałaś :D) każda kosmetyczka ma z nimi problem. Muszę się wreszcie wyposażyć w jakiś żel do brwi, swego czasu traktowałam je lakierem do włosów, ale za bardzo je osłabiał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie było źle :) kształt miały bardzo dobry mimo wszystko. lakieru nie polecałabym. ten żel co mam jest całkiem fajny, ale już mi się kończy i nie wiem czy jeszcze jest dostępny - o zgrozo!

      Usuń
    2. W nowej kolekcji essence mają wyjść kolorowe żele do brwi (brązy), czaję się na nią :> A sposób z lakierem poleciła mi kosmetyczka :P

      Usuń
  13. bardzo przydatna notka ;))
    u mnie z brwiami od zawsze jest kłopot.. są bardzo jasniutkie, praktycznie niewidoczne.. ehh ten blond. :/
    zazdroszcze dziewczynom które mają ciemne, ładnie wyregulowane brwi, ja na swoje musze poświecać móstwo czasu i nerwów.
    Znam dziewczynę, szatynkę, która goli swoje naturalne brwi i w zamian maluje czarna kredka ochydne kreski :/ jak tu zrozumieć niektórych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i co lepsze - jest pewnie święcie przekonana, że tak lepiej wygląda... właśnie chyba taki przypadek widziałam wtedy w autobusie...

      Usuń
  14. bardzo fajny post , muszę sprawdzić czy ja nie popełniam żadnych błędów w regulacji i obliczyć sobie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fotki ludzi bez brwi trochę przerażające ;)
    Akurat o tych punktach wiedziałam i staram się do nich stosować, ale moje brwi są niestety niesymetryczne i trochę trudno uzyskać taki sam efekt na obu ;)
    Zainspirowałaś mnie do wyregulowania moich ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. no zdecydowanie Domiczku bardzo ciekawy post, ja też mega mega przywiązuje ogromną uwagę do brwii i ciągle z nimi walczę, bo czasami potrafią mnie mega zirytować :P

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny post i masz piękne brwii.
    też osobisci emnie razi kiedy platynowa blondynka ma czarną cienką kreskę wykonaną henną nad okiem, moje brwii może nie sa idealne, ale wazne że się podobają i nie rażą w oczy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej!

Na wszelkie pytania odpowiadam pod komentarzem.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na reklamę. Komentarze z reklamami automatycznie trafią do spamu.