23 maja 2013

O tym jak Domi zrobiła zakupy...

Cała blogosfera o tym trąbi - wyprzedaż w Rossmannie! Przyznam, że w sumie bym nie wiedziała, gdyby nie to, że co chwila czytałam, że będzie coś takiego, więc dziękuję wszystkim informatorkom. Jeśli ktoś jeszcze nie wie, to informuję, że w dniach 23-26 maja w Rossmannie jest tydzień mamy i dostajemy rabat 40% na kosmetyki do makijażu i pielęgnacji twarzy. 


Z tej okazji Domi dziś poszła do Rossmanna i co kupiła? Sprawdźcie. ;) 

Łupy Domi obrazuje to zdjęcie. 


Taaak. Domi się przeziębiła i wydała 80zł w aptece. Fajnie, nie? Pulneo, Sinupret, Ibuprom 3 razy dziennie i Erdomed 2 razy. Do tego leżenie i picie herbatki. Cuuudnie. Wiecie co to znaczy? Że Domi wygląda jak Rudolf, czyli ma czerwony nos, i na razie swojej buziuni nie pokaże z nowym makijażem. W sumie i tak Domi ma focha, bo Golden Rose postanowiło nadal nie doceniać jej starań. Domi robi makijaż 3 godziny najlepiej jak umie i nic. Nagrodę dostał wyfotoszopowany plastik. Śmieszne. Następnym razem Domi doda więcej fotoszopa, albo w ogóle makijaż zrobi w paintcie, bo po co się tak męczyć? 

Koniec żalenia się. Domi miała dziś pracowity dzień, bo nie tylko była u lekarza i w aptece, ale też malowała modelkę na sesji. Ma nadzieję, że niedługo efekty będzie mogła pokazać na blogu. Generalnie i modelka i fotograf byli zadowoleni, a zdjęcia podobno też niezłe, ale na razie Domi czeka. 

Udało się też w końcu Domi zdobyć karnet na Ursynalia. Domi się bardzo cieszy, bo Ursynalia bardzo lubi. Karnet nabyła w okazyjnej cenie od miłego pana, który odsprzedawał bilet swojej byłej dziewczyny, bo przecież z byłymi się na koncerty nie chodzi. Ursynalia już za tydzień i Domi nie może się doczekać, bo będzie HIM, 3 Doors Down oraz Bullet For My Valentine, których Domi lubi czasami posłuchać. 


Tak poważnie, to Domi jednak była też dziś w Rossmannie. A nawet w trzech Rossmannach, ale zakupy zrobiła dopiero w tym ostatnim. Jak zwykle jak Domi zobaczyła kosmetyki, to dostała małpiego rozumu i nie wiedziała co tak naprawdę chce. Szukała najpierw lawendowego cienia, ale oczywiście żadna marka nie spełniła jej marzenia. Potem Domi macała szminki Rimmela i nawet zdecydowała, że podobała jej się Vintage Pink, bo była podobna do tej jej ulubionej starej, kilkuletniej z Maybelline, której już nawet nie ma w ofercie, ale  tej szminki w ostatnim Rossmanie nie było i Domi zgłupiała. Na szczęście rozum jej wrócił i zrobiła nawet sensowne zakupy. Oto one...


Domi się już pokończyły jej ulubione kosmetyki Bourjois, to uzupełniła swoje zapasiki. Podkład 123 Perfect w odcieniu nr 52 Vanilla to idealny odcień dla bladej Domi, a do tego bardzo ładnie kryje wszelkie niedoskonałości i przebarwienia. W komplecie fajnie się sprawdza z pudrem Healthy Balance również w odcieniu Vanilla. Domi lubi wanilię. Żeby nie wyglądać w czasie sesji jak zombie, do koszyka wpadł też korektor rozświetlający Touche Healthy Mix w odcieniu 61 Clair Beige, Domi go lubi, bo jest taki fajny i lekki. Całkowitą nowością jest róż w odcieniu nr 95 Rose de Jaspe, który już skradł jej serce i chyba o nim niedługo napisze. 

A czy Wy byłyście już w Rossmannie? ;) 

Domi. 

35 komentarzy:

  1. ja też byłam dzisiaj na zakupach i miałam wziąć korektor Healthy Mix i bronzer, ale biłam się po łapkach :D Promocja ma trwać tydzień, więc pewnie i tak kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ten czekoladowy bronzer też bym przytuliła, ale już mi nie starczyło funduszy :)

      Usuń
  2. Wracaj do zdrowia!:) A zakupy bardzo fajne, myślę czy nie skusić się na ren burżujkowy róż:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skuś się. fajny jest ;) tylko pędzelek do niczego

      Usuń
  3. OJ zdrówka! JA też wiem o promocji z neta ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co my byśmy zrobiły bez tych krzykaczek o promocji :D ja bym nie miała pojęcia, bo nie po drodze mi Rossmann.
      mam zalecenia leżeć, to leżę i piję herbatę. mam nadzieję, że stanę na nogi jakoś.

      Usuń
  4. też kupiłabym podkład bo go polubiłam ale w rossmanie do którego mam najlepszy dostęp nie ma szafy bourjis więc pewnie nic nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogólnie uwielbiam Bourjois xD mogłabym całą szafę kupić :D

      Usuń
  5. jak zaczęłam czytać to myślałam na początku, że tylko te leki kupiłaś:p Fajne zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no miała być taka wkręta. niby chora, ale jakoś mi się na żarciki zebrało xD

      Usuń
  6. Pytanie powinno brzmieć: kto nie był w Rossmannie ;D Jak sama zauważyłaś, też kupiłam ten podkład i mam nadzieję, że u mnie się sprawdzi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie masz rację, że to jest lepsze pytanie, bo chyba każda blogerka kosmetyczna się udała dziś do Rossmanna :D

      Usuń
    2. Haha, ja dziś nie byłam w Rossmannie i nie skorzystam z tej promocji. Nie po drodze mi do najbliższego punktu, czyli 60 km od mojego miasteczka. Niby niewiele, ale nie ma sensu tłuc się za kilkoma kosmetykami. :)

      glamdiva.pl

      Usuń
  7. a u mnie nie ma szafy Bourjois;/
    zdrówka życzę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu. to szkoda. ale może coś fajnego znajdziesz w innych szafach ;)

      Usuń
  8. Fajne zakupy ;) ja właśnie tego podkładu szukałam i tego konkretnie odcienia ale nie było go w najbliższym Rossmannie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam poszukać w tym dalszym, bo warto ;)

      Usuń
  9. Ja też kilka rzeczy upolowalam w Rossmanie ;-) co go GR to mam takie samo zdanie nie mam pojęcia jakimi kryteriami są oceniane prace ;-/ Wracaj do zdrowia

    OdpowiedzUsuń

  10. przynajmniej polezysz a z blogiem sie nie zanudzisz;p


    jak skołuje kase to tez lece po bouorjous

    OdpowiedzUsuń
  11. niezłe zakupki...jeszcze Bourjois...u mnie w rosie go nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
  12. W tym rosku co ja postradałam rozum nie było szafy Bourjois - muszę wrócić ale nie mogę ale muszę o jeny, jeny co robić jak żyć hehehe;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja się wybieram w sobotę do Rossmanna :] a w razie jak mi się coś spodoba, a nie kupię, to jeszcze w niedziele będę miała okazję :) Mam ochotę na ten korektor, który kupiłaś...bo mój Flormarek już się kończy :( I wracaj do zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Burżuj rządzi w Twoich zakupach;D

    OdpowiedzUsuń
  15. "w ogóle makijaż zrobi w paintcie"- padłam ze śmiechu jak to przeczytałam :), ale niestety to smutna prawda, wprawdzie zwykle nie biorę udziału w konkursach makijażowych, ale za to często oglądam prace, bo lubię po prostu, niestety naprawdę dużo jest z mocno przesadzonym PS, w których rysy twarzy są tak wygładzone, że wygląda jakby makijaż był robiony na powierzchni płaskiej, żadnych oczodołów itp, dlatego rozumiem Twoją złość.

    Widzę, że bourjois króluje u Ciebie, też chciałam jakiś ichni róż zakupić, ale albo takie było oświetlenie, albo one wszystkie lekko w ciepłe kolorki wpadają, a ja muszę mieć coś z typowo fioletowymi wprost pod tonami, bo inaczej zawsze mi cegłówka wychodzi na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przede wszystkim życzę zdrówka, a jeśli chodzi o wygrane, to niestety nie zawsze idzie to w parze z umiejętnościami... Ty umiejętności masz, ale niestety miałaś mniej szczęścia... współczuję, bo wiem jak się starałaś...:*

    OdpowiedzUsuń
  17. fajne te rzeczy z Bourjois ;) jestem ich ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę wybrać się do rossmana

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj to kuruj się bo szkoda zdrowia :* Ja też byłam dzisiaj w Rossmannie..mój portfel oszalał i w końcu jutro jadę jeszcze raz heh
    A ile kosztował po tej obniżce korektor ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdrowiej szybko!

    To prawda, w blogosferze Rossmann rządzi niepodzielnie! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie byłam i będę twarda nie pójdę! już w tym miesiącu wystarczająco dużo już kupiłam rzeczy. i już nawet nie mam pomysłu co by tu kupić, więc promocja mi nie potrzebna. (;

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jednak nie skusilam sie na nic w Rossmanie,za to kupilam nowe paletki Sleek i kolejne pedzle;)
    Zdrooowka!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. oj ja też poszalałam... :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja kupiłam tylko 1 lakier do paznokci... Jakoś tak się złożyło, że mam w nadmiarze podkładów, tuszy do rzęs, pudrów... :D
    Nic nie potrzebowałam i nie kupowałam na zapas.

    Dużo zdrówka życz Dominika :) W taką podogę łatwo o przeziębienie :/ ja też się tak średnio czuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej!

Na wszelkie pytania odpowiadam pod komentarzem.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na reklamę. Komentarze z reklamami automatycznie trafią do spamu.