18 maja 2013

Recenzja: Oriflame Hyper Stretch Lash Serum

Czy któraś z nas nie marzy o pięknym wachlarzu rzęs, które będą długie, podkręcone i gęste? Śmiem twierdzić, ze chyba każda. Ostatnio pojawiają się różne specyfiki do rzęs, które mają je odżywić, wzmocnić i przyspieszyć ich wzrost. Niektóre są w zawrotnych cenach i dają powalające efekty, ale powiedzmy sobie szczerze, że nie każdego stać na takie super odżywki do rzęs. Ja postanowiłam dać szansę nowemu serum z Oriflame. Czy się sprawdził? Czytajcie dalej.


Serum było nowością w katalogu kwietniowym i ja się skusiłam, bo cena promocyjna była bardzo przystępna - 14,90zł to nie majątek, a jeśli jest szansa, że da jakiś efekt, to już tym bardziej. A teraz do rzeczy. 


"Innowacyjna pielęgnacja stymulująca wzrost rzęs. Sprawia, że stają się gęściejsze, mocniejsze i zdrowsze. Szybsze tempo ich wzrostu to zasługa wysokiego stężenia kompleksu Pro-Long. Bezbarwne, przebadane okulistycznie. 3,5 ml

Kompleks Pro-Long
Rewolucyjne rozwiązanie wspomagające naturalny cykl wzrostu rzęs. Stymuluje wytwarzanie keratyny, dzięki czemu rzęsy rosną dłuższe, gęściejsze, mocniejsze."

Co obiecał producent? 

"Już po 4 tygodniach...
 77% kobiet zauważyło, że rzęsy** stały się dłuższe i mocniejsze (testy konsumenckie z udziałem 51 kobiet)
83% zauważyło, że serum ogranicza ich wypadanie*** (testy kliniczne trwające 4 tygodnie)."

Zalecenia producenta:

"2 kroki do zachwycających rzęs:
1. Rano nałóż serum przy samej linii rzęs tak, jak tusz do kresek."
2. Dla uzyskania optymalnych efektów stosuj każdego dnia razem z tuszem do rzęs Hyper Stretch."


Brzmi obiecująco prawda? Zalecenia są wg mnie po prostu chwytem marketingowym i mają na celu raczej naciągnięcie klientek na zakup tuszu w komplecie. Mam za dużo tuszy i nie będę kupować kolejnego. Postanowiłam stosować to serum tak jak większość takich odżywek się stosuje, czyli wieczorem na czyste rzęsy. A oto efekt ...


... lub raczej jego brak. 
Czy są dłuższe? Ani odrobinę, a stosowałam serum dość obficie codziennie wieczorem (no może było kilka dni jak zapomniałam, ale to raczej nie ma większego znaczenia). 
Czy są mocniejsze? Może trochę. W sumie widać to na zdjęciu, że rzęsy sprzed 4 tygodni są chyba w komplecie nadal - bo nawet podobnie się ułożyły. 
Czy są gęściejsze? Może jest dodatkowe kilka rzęs, ale nie wiem ile, bo nie liczyłam, bo brak mi na to cierpliwości. 

Jeśli chodzi o aplikację, to mnie czasami piekło, jak za bardzo podrażniłam powieki przy demakijażu, bo za mocno tarłam wacikiem, więc nie wiem czy poleciłabym to serum osobom, które mają wrażliwe oczy. Niby badane i niby Oriflame to dla mnie sprawdzona marka, ale jednak trochę piekło. Poza tymi dniami było ok i bez problemu.

Wydajność serum jest w porządku, bo stosowałam naprawdę sporo i nakładałam na prawie całe rzęsy, a starczyło mi bez problemu na te 4 tygodnie i jeszcze pewnie sporo zostało. 

Generalnie możecie sobie darować zakup tego produktu, bo efektów nie daje takich jakie byśmy sobie tego życzyły. Lepsze rezultaty miałam z regenerującym kremem do rzęs L'biotica i chyba do niego wrócę, albo zacznę stosować razem z tym serum, żeby je wykończyć, bo kolejnego tuszu nie będę kupować, żeby sprawdzić te marketingowe obietnice producenta. 

Czy któraś z Was miała do czynienia z tym serum? Czy dało jakieś efekty? A może znacie jakąś inną odżywkę do rzęs w dość przystępnej cenie, która się sprawdziła? 

Domi. 

20 komentarzy:

  1. Bardzo ostrożnie podchodzę do każdego kosmetyku oferowanego czy to przez Oriflame czy Avon. Mam wrażenie, że dużo obiecują a mało z tego wszystkiego im wychodzi. Mamy przykład przy okazji tego serum... Chociaż nie jest powiedziane, że wszystkie kosmetyki tak mają (mam cudowny balsam z O. i świetny lakier z A.). Serum używałam jak na razie jednego (Eveline) i byłam bardzo zadowolona bo rzęs się wtedy namnożyło co nie miara :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z mojego doświadczenia to kosmetyki Oriflame na pewno nie szkodzą i jakoś je lubię. :)
      ja na razie wracam do odżywki L'biotica, ale zapamiętam o tym serum eveline ;)

      Usuń
    2. Jakoś mam takie samo zdanie jak Liseczek - zawsze miałam wrażenie że te produkty są przereklamowane, z resztą moje doświadczenia z nimi to potwierdzają :(

      Usuń
  2. Rzeczywiście marnie z tymi efektami, ja to bym sobie kupiła chętnie Revitalash, wtedy miałabym rzęsy jak sztuczne XD No ale...nie stać mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie o tym mówię, że nie każdy ma zbędne 3stówki w portfelu na takie cuda...

      Usuń
    2. Wiem wiem. Może kiedyś mi się poszczęści i wygram w jakimś konkursie :D

      Usuń
  3. w sumie brak efektów mnie nie dziwi ;) Oriflame ma raczej słabe kosmetyki
    L'Biotica mnie ciekawi... ale póki co wykończę odżywkę Revitacell i poużywam olejku rycynowego i jojoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam olejku rycynowego, nie wiem czym się różni tkaie serum za 14 zł od olejku w dużej buteleczce za 5. Mi to w zupełności wystarcza.
    A wydawać duzo pieniedzy na bogate rzęsy jak dla mnie jest bez sensu. (;

    OdpowiedzUsuń
  5. Na opakowaniu napisać można wszystko, szkoda że nie wszystko jest prawdą...:)



    Zapraszam do mnie na rozdanie...:)
    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2013/05/uwaga-wielkie-rozdanie-u-mtteam.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiepściutko, efektów brak.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba przestać się malować na okrągło i szarpać biedne rzęsy szczoteczką z jakąś chmemią, a wtedy wszystko odrośnie , urośnie i będzie ładne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mają słabszą kondycję rzęs. Mi pomógł olejek rycynowy. W trakcie demakijażu wcześniej zawsze mi wypadały po jednej, dwóch rzęsach, odkąd używam olejku na noc, nic nie wypada :)

      glamdiva.pl

      Usuń
  8. neuLash to mój faworyt, a efekty po prawie 2 miesiącach stosowania - niewiarygodne...

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kilka kosmetyków tej marki i hmm niestety nigdy nie natrafiłam na fajne heheh

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tusz z tej serii i jest koszmarny! Dlatego nie skusiłam się na odżywkę, choć jedna moja klientka wzięła aż dwie! :) Jak widać dobrze, że polegałam na swojej intuicji i doświadczeniu z tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie stosuję takich cudownych gadżetów
    ale rzęsy mam w porządku, niezbyt gęste ale długie, więc nie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja jestem w ok 10 dniu testowania i już widzę efekty :)
    Niestety, takie rzeczy działają nie na wszystkich, niektórym służy nawet olejek rycynowy - mi nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi najlepiej sluzy olejek rycynowy chociaz cudow nie dziala:P ale szczerze to nie wierze, ze takie cudowne serum spowoduje efekty sztucznych rzes...tu raczej bylabym sceptyczna:P

    OdpowiedzUsuń
  14. zaczełam stosowac lash volution

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej!

Na wszelkie pytania odpowiadam pod komentarzem.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na reklamę. Komentarze z reklamami automatycznie trafią do spamu.