14 marca 2014

Moja Metamorfoza w ekstremalnym wydaniu

Cześć!


Dziś mam dla Was trochę inny post. Przygotowałam w końcu moją własną metamorfozę, ale trochę w nietypowej odsłonie. Dlaczego w nietypowej, to przekonacie się same. Przy okazji zrobiłam prosty makijaż typu nude. Może nic specjalnego, ale serdecznie zapraszam! :) 



Ten makijaż tak naprawdę nie jest taki łatwy jak by się mogło wydawać. Kluczową rolę w makijażu twarzy gra konturowanie. Konieczny jest też rozświetlacz, żeby nadać cerze promiennego blasku. Natomiast w makijażu oka dążymy do tego, żeby oko wyglądało na wypoczęte. Żeby wyrównać koloryt nałożyłam korektor zarówno na okolicę pod okiem jak i na powiekę. Generalnie możemy sobie pozwolić na zagęszczenie linii rzęs czarną lub brązową kredką i na podkreślenie załamania, ale wszystko ma być dość delikatne. Rzęsy tuszujemy, ale raczej dążąc do naturalnego efektu i pamiętamy, żeby je ładnie rozczesać. Podkreślenie brwi jest raczej opcjonalne, bo wiem, że nie każdy się dobrze czuje z mocniej wyrysowanymi brwiami. Ja już się do tego przyzwyczaiłam, i się źle czuję bez jakkolwiek podkreślonych brwi, więc zagęściłam je kredką do brwi. 





Na koniec gwóźdź programu czyli moja metamorfoza. Zacznijmy od tego, że zmieniłam w końcu kolor włosów na ten właściwy. Po 15 miesiącach brązo-czerni na głowie, zdecydowałam się na powrót do moich ulubionych rudości. Jak widać na zdjęciu przed, moje włosy i tak miały te rudawe refleksy i dochodzę do wniosku, że ten rudy jest dla nich chyba stworzony. 


Żeby uprzedzić Wasze pytania JAK...
Otóż zwyczajnie poszłam do poleconej fryzjerki na dekoloryzację. Szukałam osoby, która przesadnie nie niszczy włosów i znalazłam taką. Faktycznie "ta cała chemia do dekoloryzacji" była na mojej głowie dość krótko. Miałam w sumie naprawdę już długi odrost, więc na szczęście dekoloryzacja całości nie była konieczna.  Jednak trzeba było ściąć końcówki. Poszło wiele centymetrów. Trochę mi było żal, ale pocieszam się, że odrosną. Generalnie moje włosy źle zniosły ten zabieg, ale już po prawie miesiącu doprowadziłam je względnie do porządku. Maski Pilomax i szampon Syoss z keratyną dały radę. 

Ciemny brąz czy rudy? :) 


PS. Nie wiem czy wiecie, ale udało mi się zgarnąć jedną z nagród w konkursie Pierre Rene Kobieta Inspirująca. Baaardzo się cieszę, bo dawno nie udało mi się nic wygrać. Bo albo nie brałam udziału i poddawałam się walkowerem, albo moje umiejętności okazywały się niewystarczające, albo po prostu byli lepsi ode mnie. Ta wygrana dała mi trochę motywującego kopa, więc możecie spodziewać się większej aktywności z mojej strony. Makijaż, który został doceniony przez jury, możecie zobaczyć tutaj >>klik klik<<. 

Do niedługo! ;)

Domi.

30 komentarzy:

  1. Bardzo delikatny , bardzo subtelny !! SUPER

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to miło dostać takie komentarze za tak niewiele roboty przy oczku ;)

      Usuń
  2. Mi się podobają oba kolory ;) Ten rudy też Ci ładnie pasuje .
    Gratuluję wygranej !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) był mi chyba potrzebny taki motywator :)

      Usuń
  3. Fajnie wglądasz w tym rudym kolorku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki. na początku nie mogłam się przyzwyczaić, ale już się czuję z nim dobrze :)

      Usuń
  4. piękny, delikatny i dziewczęcy - jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chętnie zobaczę Twoją wersję ;)

      Usuń
  5. Rude tony faktycznie są świetne. Noo i gratulacje! Makijaż ala Riri bardzo mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! cieszyłam się jak dziecko jak zobaczyłam wyniki :D czułam się taka dumna, bo tak się starałam przy tym makijażu.

      Usuń
  6. Bardzo udany makijaż :) A o wygranej wiem i z całego serca gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby telepatia, ze piszemy do siebie w tym samym momencie ;) ? / Akurat ta sesja wyglądała tak, że malowałam modelkę u siebie a w plenerze były tylko poprawki. Nie wyobrażam sobie malować kogoś w temperaturze 3stopni przy mroźnym wietrze;/ Jednak, jeśli pytasz ogólnie o plener to już nie raz miałam takie sesje i wszystko jest do zrobienia ;)

      Usuń
    2. no mi proponowano taką sesję o godz.18. pomijając kwestię, że jeszcze jest zimno, to o tej porze jest już ciemno :D mój malunek na pewno byłby znakomity XD
      skoro mówisz, że się da, to może się kiedyś przełamię :) dzięki.

      Usuń
  7. świetny efekt :-) włosy też mi się bardzo podobają, obecnie też schodzę do jaśniejszego koloru ale baleyagem bo stary, czerwony pigment mi siedzi we włosach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chciałam ombre jeszcze im zrobić, ale już chyba by mi końcówki odpadły :(

      Usuń
  8. Lepiej Ci w rudościach :)
    Zgadzam się, że makijaż nude jest bardzo ciężko wykonać! Czasem ciężej niż makijaż wieczorowy :D
    Gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! miło być czasami docenionym tu czy tam. mi zawsze daje to takiego kopa motywacyjnego :)
      a ten nudziak akurat jeszcze taki trudny nie był, bo nie miałam za wiele czasu na dopieszczenie go.

      Usuń
  9. piękny kolor, bardzo naturalny ale i charakterystyczny, uwazam,że swietnie dobrałaś odcień.... sama przezyłam kilka dekoloryzacji wsalonie, pozniej w domu :) w moim przypadku lepszy efekt uzyskałam w domu, jeśli jestes zainteresowana to zapraszam do siebie , porządnie się o tym rozpisałam jak rownież o pielęgnacji włosów po samym zabiegu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytałam Twoje posty od deski do deski i ja się chyba sama boję tak eksperymentować :(

      Usuń
  10. W rudym wyglądasz pięknie, ten ciemny sprawia, że wyglądasz blado. Makijaż, chociaż bardzo delikatny, bardzo mi się podob bo dodaje dużo lekkości i uroku :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak sądzisz? ja w sumie sama nie wiem, bo i w tym i w tym się czułam dobrze :)

      Usuń
  11. Piękny ten nowy kolor, ciemniejszy moim zdaniem Cię trochę przytłaczał,w tym wyglądasz tak lekko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ten ciemniejszy był bardziej neutralny i w makijażu mogłam szaleć z kolorami, a teraz to mam trochę ograniczeń. coś za coś...

      Usuń
  12. Dawno nie malowałam się tak prosto na codzień xD a raczej tak delikatnie ;D ten Twoj rudy to dla mnie jak ksztanowy wyglada ewentualnie na upartego machon ;) bo rudy to trochę inaczej sobie wyobrażam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo to miał być miedziany kasztan ;) nie marchewa, tylko właśnie taki naturalnie wyglądający rudy. chyba osiągnęłam zamierzony efekt w takim razie :D

      Usuń
    2. no to zdecydowanie osiągnelas bardzo naturalny efekt ;D jestem ciekawa jak sie w słoncu mieni, bo w takich kolorach to najlepiej widac wtedy ze to rudy ;D

      Usuń
  13. od razu oczy większe 3 razy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba ;) wystarczy cielista kredka na linii wodnej et voila! xD

      Usuń
  14. Pięknie <3 Cudownie <3 Wspaniale <3
    Ach, co za make-up <3
    I kolorek włosów też cudny, ale nie mogę przestać podziwiać tego nudowego mejkapu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj chyba bez przesady ;) nic specjalnego przecież :D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej!

Na wszelkie pytania odpowiadam pod komentarzem.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na reklamę. Komentarze z reklamami automatycznie trafią do spamu.