1 kwietnia 2014

Jak przygotować się do makijażu ślubnego? cz.2

Cześć!


Dzisiaj mam dla Was drugą i chyba ostatnią część poradnika ślubnego. Tym razem garstka informacji innego rodzaju w formie pytań i odpowiedzi. Będzie może troszeczkę bardziej praktycznie. Mam nadzieję, że ten post również okaże się dla Was przydatny i rozwieje Wasze wątpliwości. 

Zapraszam serdecznie! :) 






Na początek krótkie podsumowanie części 1, którą w pełnej wersji znajdziecie tutaj >klik klik<.

  • zadbaj o cerę na kilka miesięcy przed ślubem
  • nie wykonuj drastycznych zabiegów oczyszczania np. manualnego na kilka dni przed ślubem
  • zadbaj o ładny i naturalny kształt brwi
  • możesz też zadbać o naturalne gęste i długie rzęsy
  • nie korzystaj z solarium tuż przed ślubem
  • w wieczór przed ślubem wykonaj peeling twarzy i ust
  • w dzień ślubu nie maluj się i nałóż na twarz tylko swój krem nawilżający


Wybór wizażysty


Dlaczego nie polecam kosmetyczek z salonów? 
Nie możesz mieć pewności czy osoba do której się zapiszemy na makijaż jest w tym faktycznie dobra. Realia są takie, że często w salonach makijaże wykonują kosmetyczki, które wizaż w szkole miały bardzo ogólnie, a faktycznie specjalizują się w różnego rodzaju zabiegach. Przyznam, że na studniówkę właśnie poszłam do takiego salonu na makijaż, który wtedy wydawał mi się taki ekskluzywny. Wtedy jeszcze byłam laikiem jeśli chodzi o makijaż. Podkład, czarna kredka i tusz do rzęs - to były moje jedyne kosmetyki w kosmetyczce. Jako osoba nie mająca pojęcia o makijażu czułam się wtedy faktycznie odpicowana i zadowolona, ale teraz jak patrzę na zdjęcia, posiadając już pewną wiedzę z zakresu wizażu, ręce mi opadają. Makijaż nie był wcale dobrze zrobiony i teraz się wstydzę komukolwiek pokazać zdjęcia. 
Do kogo się udać? 
Warto poszukać kogoś, kto się faktycznie w tym specjalizuje, a najlepiej kogoś z polecenia. Może jakaś znajoma korzystała z usług wizażysty i była zadowolona? Jeśli nie masz nikogo takiego, to możesz poszukać przez wyszukiwarkę. W takim przypadku przy podjęciu decyzji kieruj się portfolio danej osoby i tym jak bardzo podobają Ci się jej propozycje. Możesz też po prostu umówić się na makijaż próbny do danego wizażysty i wtedy ocenić czy to jest osoba do której chcesz zapisać się na makijaż ślubny. Ostatnia opcja, to poszukać salonu, ale takiego który faktycznie specjalizuje się w wizażu.
Dlaczego nie maluj się u cioci, siostry, kuzynki? 
Nie wątpię, że potrafią malować, ale czy faktycznie często malują na takie specjalne okazje? Nie wydaje mi się, że posiadają w swoich kosmetyczkach specjalne produkty utrwalające makijaż, a przecież na tym głównie powinno Ci zależeć - żeby makijaż utrzymał się przez całe wesele. Lakier do włosów absolutnie nie jest odpowiedni jako utrwalacz makijażu! :) 


Makijaż próbny 


Dlaczego makijaż próbny jest taki ważny? 
Ja widzę całą masę powodów. Zacznijmy od tego, że na pewno warto jest sprawdzić czy odpowiadają nam umiejętności danego wizażysty i czy w pełni profesjonalnie podchodzi do tematu. Wtedy oszczędzisz sobie stresu w dniu ślubu, mogąc po prostu zaufać makijażyście. Ważne też dla Ciebie powinno być to, żeby wypróbować kosmetyki na których pracuje dany wizażysta. Będziesz mogła wtedy zgłosić ewentualne uwagi jeszcze przed makijażem w dniu ślubu, żeby dopracować wszystko do perfekcji. 
Z punktu widzenia wizażysty jest to również ważne. Zdradzę, że dla mnie to też jest pewnego rodzaju stres, bo zawsze chcę, żeby moja klientka była w pełni zadowolona z mojej pracy. Dlatego ważna jest dla mnie możliwość wykonania próbnego makijażu, bo wtedy mogę na spokojnie dobrać odpowiednie kosmetyki, typ makijażu, kolorystykę. Mam wtedy też możliwość "zapoznać się" z twarzą klientki. Każdemu wizażyście lepiej się maluje za drugim razem, gdy już zna rysy twarzy i budowę oka.
Jak przygotować się na makijaż próbny? 
Warto poszukać w jakiś katalogach ślubnych lub internecie jak sobie wyobrażasz swój makijaż. Postaraj się jak najbardziej konkretnie opisać swoją wizję. Będzie to dość ważna wskazówka dla wizażysty. Ważne też żebyś w miarę możliwości zdradziła jak najwięcej szczegółów np. jakie będą kolory kwiatów, planowana fryzura i jak wygląda Twoja sukienka. Wszystko jest ważne, bo chodzi o to, żeby wszystko pięknie razem współgrało. 
Czy warto umówić również fryzjera na makijaż próbny? 
Można, ale nie ma takiej konieczności. Może to być istotne dla Ciebie, bo wtedy będziesz miała pełną wizję jak będziesz wyglądać w dniu ślubu. 
Czy ważne na jakich markach pracuje wizażysta?
Absolutnie nie. Z reguły wizażysta ma swoją pulę sprawdzonych przez siebie kosmetyków z różnych marek, często profesjonalnych, o których nigdy nie słyszałaś. Pytania "czy pracuje na Chanel czy Diorze" są moim zdaniem pozbawione sensu. Testowałam naprawdę wiele kosmetyków różnych marek i niejednokrotnie kosmetyk marki ze średniej półki okazał się wg mnie lepszy od produktu marki selektywnej. Z mojego punktu widzenia napis na opakowaniu nie ma kompletnie znaczenia, bo ważniejsza jest trwałość danego kosmetyku i umiejętności wizażysty, które zapewnią zadowalający Cię efekt makijażu. 


Makijaż ślubny


Czy ważna jest kolejność makijaż-fryzura czy fryzura-makijaż?
Praktycznie to nie ma większego znaczenia, chyba że masz grzywkę i planujesz jakoś finezyjnie zaczesać ją na czoło. W takim przypadku wizażysta może mieć problem z nałożeniem podkładu nie niszcząc pracy fryzjera. 
Jakie kosmetyki zabrać do ślubnej torebki? 
Warto ustalić z wizażystą, że sama kupisz szminkę czy błyszczyk. Wtedy podczas poprawek będziesz miała pewność, że wszystko jest nadal perfekcyjne. Niestety kosmetyki na ustach mają najsłabszą trwałość i poprawki są nieuniknione. Przydatne też będą bibułki matujące, żeby ewentualnie zniwelować błyszczenie skóry. Dlaczego nie puder? Bo możliwe, że niekoniecznie dobrze będzie wyglądał nałożony na utrwalacz makijażu. Taka bibułka wchłonie nadmiar sebum nie niszcząc makijażu. 
Czy warto malować pana młodego? 
Można rozważyć taką możliwość, ale nie jest to konieczne jeśli pan młody ma ładną cerę. Jeśli ma cerę problematyczną, to można się pokusić o make-up. Generalnie makijaż pana młodego polega raczej na długotrwałym zmatowieniu i ewentualnie na lekkim wyrównaniu kolorytu, dzięki czemu na zdjęciach będzie wyglądał bardzo dobrze. 



To by było chyba na tyle z moich porad przedślubnych. Jeśli jeszcze macie jakieś pytania, to piszcie śmiało w komentarzu, a postaram się odpowiedzieć i rozwiać wszelkie wątpliwości. 

Pamiętajcie, że warto zabrać się za wszystkie przygotowania odpowiednio wcześniej. ;) 


Do następnego! 

Domi. 

16 komentarzy:

  1. Bardzo dobry post! Akurat na zaczynający się sezon ślubny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Do unikania malujących kosmetyczek dodałabym jeszcze unikanie kobitek z drogerii. Kiedyś przed pokazem zostałam zmuszona do podłożenie się pod pędzlami pani z Sephory, w efekcie wyglądałam tragicznie i gratisowo dostałam paskudnych zmian na twarzy, które wyglądały jak gronkowiec. Cała historię opisałam na blogu.

    Pozwolę sobie dodać - Kobiety, nie bójcie się sprawdzać higieny wizażystki, pędzle muszą być czyste, jeśli macie wątpliwości poproście o dezynfekcję przy Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. orany. nieprzyjemna sprawa. też nie polecam, bo nie mamy gwarancji czy pani z drogerii faktycznie umie malować :)
      higiena to podstawa! ;)

      Usuń
  3. post na pewno przyda się przyszłym pannom młodym :)

    ja żałuję że wcześniej nie zainteresowałam się makijażem, wtedy mój makijaż ślubny na pewno wyglądał by inaczej i byłby bardziej trwały, na ale czasu nie cofnę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taką nadzieję, że skorzystają z moich porad :) wg mnie naprawdę każdy drobny szczególik ma znaczenie :)

      Usuń
  4. ja już po ślubie, ale mój makijaż ślubny pani makijażystka wykonała mi świetnie, nie zachwalając się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to miałaś szczęście, bo jakoś ja ostatnio słyszę więcej tych "złych" historii niż dobrych :)

      Usuń
  5. Eh, zanim ja doczekam się ślubu to pewnie wymyślą jakieś specjalne kabiny, do których będzie się wchodziło, wybierało jaki chce się makijaż i gotowe XD
    A tak serio- przydatne te porady, niektórym kobietom się wydaje, że jak pójdą do pierwszej lepszej makijażystki, to będą wyglądać jak z okładki, a okazuje się potem, że są umalowane jak pańcia z wiejskiej dyskoteki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za wygląd jak z okładki trzeba zapłacić odpowiednią stawkę ;) jak się płaci "sąsiadce" za makijaż 20zł, to nie spodziewajmy się cudów :D

      Usuń
  6. Bardzo dobre porady na temat cery czy chociażby porządnego wyregulowania brwi. To chyba najczęstsze wpadki. Gdy brałam ślub naście lat temu jakoś nie myślałam nawet o makijażu. Tylko tusz nałożyłam z tego co pamiętam. O ile człowiek byłby piękniejszy w tym wyjątkowym dniu.....dziękuję za ten użyteczny post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie niektórym kobietom to tusz wystarcza i już jest efekt wow ;) ja o brwi się właśnie najbardziej wściekam z reguły. bo ja zawsze chcę uzyskać 100% efekt mojej pracy, a przy niezrobionych brwiach to ja mogę się męczyć i męczyć, a i tak nie wyjdzie mi to, do czego bym chciała dążyć :(

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej!

Na wszelkie pytania odpowiadam pod komentarzem.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na reklamę. Komentarze z reklamami automatycznie trafią do spamu.