30 grudnia 2012

Tutorial: Sparkling gold make-up

Dałam radę jeszcze dziś zrobić dla Was drugi tutorial z makijażem. Myślę, że trochę łatwiejszy do odtworzenia. Tym razem pyłek Inglot Body Sparkles numer 56 czyli złoto. Niestety na zdjęciach stracił swój urok. 


Zapraszam! 

Tutorial: Navy blue sparkling make-up

Dzisiaj mam dla Was brokatowo granatowy makijaż z wykorzystaniem Inglot Body Sparkles 51. Przygotowałam też tutorial krok po kroku. 
Today I have for you sparkling navy blue make-up using Inglot Body Sparkles 51. I also prepared tutorial for you.


Chcecie wiedzieć jak go zrobić? Czytajcie dalej ;) 
If you want to know how to do it then read instructions below. ;)

28 grudnia 2012

Zainspiruj się orientem: China - Ying yang make-up

Jak już zmywałam mojego smoka, to mnie dosłownie olśniło i wpadłam na pomysł drugiego chińskiego makijażu. Ying yang! 

When I was washing away my dragon make-up I got inspired and thought of another chinese make-up. Ying yang. 


27 grudnia 2012

Małe zakupy

Dzisiaj Domi pobuszowała po sklepach. No z wyjątkiem nowej zdobyczy Sleeka, bo dostałam ją już przed świętami. Aż nie mogę się doczekać, żeby tych cudeniek użyć!

Today I did some small shopping. Of course except Sleek palette which I got before Christmas. I just can't wait to use it all!

26 grudnia 2012

Zainspiruj się orientem: Chinese dragon

Ja też się spóźniłam na mój projekt, ale to przez te święta. Po prostu nie miałam czasu usiąść i zmalować czegokolwiek. 
I'm late for my Inspired by orient project because Christmas. I just didn't have time to do anything. 

Dziś udało mi się zrealizować jeden z pomysłów na chiński tydzień. Chiny kojarzą mi się głównie z czerwienią i złotem - te kolory są tam chyba wszędzie obecne, oraz ze smokami. Tak, tak. Właśnie ze smokami, takimi czerwono-złotymi lampionami.
Today I created this inspired look. Thinking of something chinese I think of two colours: red and gold, and dragons. Yes, dragons. Red and gold dragon lanterns. 

A paletkę Sleek Sparkle 2 wygrywa...

Wybaczcie mi spóźnienie, ale już są WYNIKI! Wylosowałam paletkę Sleek Sparkle 2. Niestety bez mojej komisji, bo spała sobie w najlepsze, ale losowanie jest ważne i serdecznie gratuluję zwyciężczyni. Paletka będzie w sam raz na karnawał! ;)





Gratuluję! 
Poproszę o mail z danymi, żebym mogła przekazać Minti Shop. 

Domi.

24 grudnia 2012

Ach te święta...

Dla moich czytelniczek i czytelników życzę


Wesołych Świąt! 


Znajdźcie prawdziwą magię tych świąt w gronie bliskich Wam osób. Niech te święta będą przepełnione radością.

Zdjęcie z zeszłego roku. Gdzieś nam zginęła mała czapka...

A w tym roku Kota postanowiła zostać sernikiem! 


PS. Mam jakiś kryzys. Wczoraj namalowałam coś dla Was, ale mi się tylko kawałek podobał i ostatecznie zmyłam to. Mam nadzieję, że wrócę po świętach z czymś wystrzałowym. Wesołych!

Domi.

22 grudnia 2012

Przypominam o rozdaniu!

Przypominam Wam o Rozdaniu Świątecznym z Minti Shop!

Kto się nie zgłosił, albo nadal zastanawia, to ma jeszcze szansę się zgłosić do jutra do północy.


Zgłaszamy się tutaj: http://make-up-artist-domi.blogspot.com/2012/11/rozdanie-swiateczne.html.

O paletce możecie przeczytać tutaj: http://make-up-artist-domi.blogspot.com/2012/12/sleek-sparkle-2-limited-edition.html

A tak prezentują się moje makijaże nią wykonane: http://make-up-artist-domi.blogspot.com/2012/12/fioletowo-ze-sleek-sparkle-2.html
http://make-up-artist-domi.blogspot.com/2012/12/zainspiruj-sie-natura-christmas-tree.html.


PS. Pochłonęły mnie obowiązki domowe. Może wrócę wieczorem z czymś konkretnym. 

Domi.

20 grudnia 2012

Konkurs kopiuj-wklej, czyli o łamaniu prawa autorskiego i zasady fair play.

Wiem, że miało nie być posta dzisiaj, ale muszę dać ujście mojej wściekłości. 

Zacznę od pytania: Czy któraś z Was brała udział w świątecznym konkursie Rimmel na Facebooku? 

Nie? To się cieszcie, bo oszczędziłyście sobie i czasu i nerwów. Jeśli tak, to prawdopodobnie wiecie o czym mówię.

Ja postanowiłam się pobawić w tym konkursie. Codziennie inny temat i co kilka dni makijażowy, czyli coś dla mnie. W sumie fajna sprawa, zwłaszcza, że to z założenia miało umilić oczekiwanie do świąt. 

Jednak to, co nastąpiło i następuje przechodzi po prostu już ludzkie pojęcie i jestem tak wściekła, że to poezja. 

Nie. Nie chodzi o to, że nie wygrałam. Szczerze to naprawdę traktowałam to jak zabawę i fajnie było popatrzeć i pogratulować dziewczynom pomysłów. O co więc chodzi? Czytajcie dalej.

19 grudnia 2012

Ambasador Carmex

Żyję. Ale mam lenia dlatego brak nowych postów z makijażami. No i mam jeszcze trochę zajęć, ale już w piątek postaram się wrócić tutaj z czymś konkretnym. 

I'm alive. But I'm lazy and that's why there are no new posts with make-ups. And still I'm a bit busy at university but this Friday I will try to upload something bigger.

Chciałam się Wam pochwalić, że zostałam Ambasadorką Carmex na najbliższy miesiąc. Aktualnie Czekam na paczuszkę z Carmexami. Nigdy nie miałam żadnego i chciałam w końcu spróbować i będę miała okazję chyba wszystkie przetestować. Spodziewajcie się notek z moimi testami Carmexów. 

I wanted to tell you that I'm Ambasador of Carmex for upcoming month. I'm still waiting for my package with Carmex products. I've never had any and I wanted to finally try and I'll have the opportunity to probably test them all. Expect posts with my reviews from testing Carmex.

16 grudnia 2012

Zainspiruj się orientem: Turkish bellydancer's costume inspired make-up

Nie mogło być nic innego. Absolutnie. Połączyłam na tydzień turecki moje dwie pasje: bellydance i make-up. Tak oto powstał inspirowany kostiumem tureckiej bellydancer makijaż.

It couldn't be anything else. Absolutely. For my turkish inspiration I combined my two greatest passions which are bellydance and make-up. This is how I created this turkish bellydancer's costume inspired make-up.



15 grudnia 2012

Zainspiruj się naturą: Christmas tree make-up

Naginam troszkę, ale ostatecznie choinka to drzewko i to też jest natura. To mój ostatni makijaż na zabawę Zainspiruj się naturą. Przepraszam, ale z krajobrazem trochę wymiękłam i nie wiem czy go nadrobię. Chyba że mnie dopadnie wena i w końcu coś wymyślę. 

Christmas tree is actually connected with nature because it obviously is a tree. I present my last make-up for Inspired by nature project. 


14 grudnia 2012

My FIRMOO glasses



Pewnie już słyszałyście o okularach Firmoo. Jeśli nie od samego Antonio, to widziałyście je na innych blogach. Dla tych, które jednak nie słyszały, spieszę nadmienić, że to internetowy sklep optyczny oferujące wysokiej jakości okulary. 

You've probably heard about Firmoo glasses if not from Antonio himself then from other blogs. I inform those who haven't heard of them that Firmoo is a global online optical store offering high quality glasses.

Moją przygodę z okularami Firmoo rozpoczął mail od Antonio, który zaproponował mi program dla blogerek, że w zamian za recenzję dostanę okulary. Ze sto razy upewniałam się czy nie poniosę za taką przyjemność żadnych kosztów i potwierdzam, że faktycznie okulary zostały mi całkowicie sprezentowane. Zanim złożyłam swoje zamówienie pobiegłam do okulisty po receptę. Okazało się, że mam astygmatyzm o czym nie miałam wcześniej pojęcia, więc bardzo mnie cieszy, że dzięki Firmoo jest mi teraz dużo wygodniej czytać Wasze blogi, bo już nie mrużę oczu, a co za tym idzie nie męczą mi się. 

My adventure with Firmoo glasses began with e-mail from Antonio who offered me program for bloggers that I would receive glasses only for writing a review on my blog. I ensured whether it would not require any costs from me and I confirm that glasses were sent to me for free. Before I ordered my Firmoo glasses I had visited ophthalmologist for a new prescription. It turned out that I have astigmatism. I didn't know about it before so now I am very glad that thanks to Firmoo it is much easier for me to read your blogs, because I don't ovetire my eyes anymore. 

Miła niespodzianka i może malutka prośba?

Przejrzałam źródła ruchu sieciowego i otóż zobaczyłam, że mój blog się znalazł na przeglądzie blogów na blogrolle.blogspot.com. Czuję się doceniona i jest mi bardzo miło, że niektóre z Was już oddały na mnie swój głosik. Dziękuję dziękuję! Sam fakt, że mój blog się tam znalazł jest dla mnie wielkim wyróżnieniem. Jeśli chcecie mi pomóc, to możecie oddać na mnie swój głosik TUTAJ, to będzie mi jeszcze milej. Dam Wam buziaka na zachętę ;* takiego z oczkiem (;

Całkiem miłe zakończenie dnia i tego beznadziejnego dla mnie tygodnia. Dobranoc dla tych co jeszcze nie śpią. 

Domi.

13 grudnia 2012

Fioletowo ze Sleek Sparkle 2

Udało mi się zmalować pierwszy mój maziaj z paletką Sleek Sparkle 2. Bez zbędnej paplaniny po prostu pokażę Wam efekt. Z góry przepraszam, ale nie umiem moim aparatem błysku brokatu uchwycić. 

12 grudnia 2012

Sleek Sparkle 2 Limited Edition

Nareszcie ją mam! Moją paletkę Sleek Sparkle 2 Limited Edition. Co prawda od wczoraj, ale wieczorem już nie miałam siły pisać o niej notki. Oczywiście kupiona w Minti Shop tak jak moje prawie wszystkie pozostałe paletki Sleeka. Bardzo sprawnie działają, bo zamawiam sobie w niedzielę i we wtorek przesyłka jest już u mnie. Nigdy się na nich jeszcze nie zawiodłam i zawsze wszystko jest bez zarzutu.

Początkowo wahałam się czy kupić Respect czy Sparkle 2, ale już wiem, że podjęłam dobrą decyzję. Paletka mnie po prostu urzekła. Nie da się ukryć, że takie błyszczące cienie będą jak znalazł do sylwestrowych makijaży. 

10 grudnia 2012

Makijaż dzienny z paletką Sleek Oh so special

Nawet jeśli zaniedbam moje hobby i się staram ogarnąć co się dzieje na tej głupiej uczelni to i tak coś przegapię. Jestem strasznie zła, że mnie ominęło kolokwium. Nawet nie miałam o nim pojęcia i dziś tak beztrosko się spytałam kolegów kiedy będzie, a oni mi powiedzieli, że już było. Domi jest mega nieogarnięta i chyba znowu nie zda tych durnych algorytmów... Aż brak słów... 

Dobra koniec marudzenia i użalania się!

Rano cyknęłam Wam fotkę mojego dzisiejszego makijażu, bo całkiem ładny wyszedł. Najlepsze dzienniaczki mi wychodzą z paletką Sleek Oh so special. Innymi to jakoś trochę gorzej, więc wracam do tejże palety w najbliższym czasie. 


9 grudnia 2012

Zainspiruj się orientem: Thailand

Przepraszam, że mnie nie było tak długo, ale miałam urwanie głowy. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że kolokwia z tego tygodnia poszły mi całkiem nieźle. Zaglądałam do Was tylko tak popatrzeć co się dzieje, ale dziś już obiecuję nadrobić wszystkie zaległości na Waszych blogach. 

Przybywam też z makijażem inspirowanym Tajlandią. Nie da się ukryć, że to był trudny temat i stanowił wyzwanie. Nawet pomimo tego, że Tajlandia ma bardzo bogatą kulturę. Ja sama miałam problem, żeby znaleźć swoje źródło inspiracji. 

Początkowo przyszła mi do głowy wyspa Phi Phi, bo jeden z moich znajomych pokazywał mi kiedyś zdjęcia ze swojej wycieczki. Jest to niesamowite miejsce i jak dla mnie zasługuje na miano jednego z cudów świata. Ogólnie natura i przyroda w tym kraju są na swój sposób pięknie i na pewno unikalne. Kolejnym pomysłem jaki miałam to kuchnia, bo każdy na świecie słyszał o tajskich specjałach. Dziś jednak znowu przekopałam pół internetu, bo chciałam coś bardziej kobiecego pokazać i oto efekt...

2 grudnia 2012

Zainspiruj się orientem: Japan - Geisha

Zmalowałam jeszcze jeden makijaż na tydzień japoński. Po prostu musiałam jeszcze przedstawić gejszę po tym jak byłam w piątek na Madame Butterfly

Madame Butterfly to opera Giacomo Pucciniego inspirowana Japonią. Tytułowa bohaterka to 15 letnia gejsza, która wychodzi za mąż za Pinkertona, Amerykanina, który traktuje ślub z nią jako młodzieńczą zabawę. Japonka jest w nim szaleńczo zakochana i przepłakuje z tęsknoty 3 lata, gdy Pinkerton przebywa w Ameryce. Przypłaca za tą miłość swoim życiem na sam koniec trzeciego aktu, gdy dowiaduję się, że jej mąż ma nową żonę Amerykankę i przyjechał zabrać synka, owoc zabawy z Butterfly. Jak zwykle jak to ja, miałam łzy w oczach, bo bardzo mnie ta sztuka poruszyła i cały weekend spędziłam na przemyślenia. Nie wiecie tego jeszcze o mnie, ale bardzo lubię operę i balet. Serdecznie Wam polecam tą sztukę, bo jest stosunkowo łatwa w odbiorze, a scenografia i charakteryzacje są po prostu cudowne, więc nie tylko mamy zagwarantowane muzyczne doznania, ale też wizualne. Odsyłam zainteresowane na stronę Teatru Wielkiego >klik<.

Z tematem gejsz jestem zaznajomiona już od dawna, bo odkąd widziałam i czytałam Wyznania gejszy Arthura Goldena. Serdecznie Wam też polecam obejrzeć jeśli nie widziałyście, bo to przepiękny film. Sama mogłabym go jeszcze wiele razy obejrzeć i nigdy by mi się nie znudził. 

Domi jako gejsza. Yoroshiku onegaishimasu! Czyli miło mi Was poznać.


Zainspiruj się orientem: Japan - Hinata from Naruto

W końcu jest! Mój makijaż na tydzień japoński. Ciekawa jestem Waszych opinii, bo ja jestem nawet zadowolona. 

Na styl harajuku zwróciła uwagę Gwen Stefani kilka lat temu przy tworzeniu płyty Love Angel Music Baby. Gdy rozmyślałam co zmalować przypomniał mi się ten album i szczególnie jedna piosenka - Harajuku girls (jeśli chcecie to odsyłam na Youtube http://www.youtube.com/watch?v=hghjAEzIS-c). Harajuku nawet wystąpiły w jednym z teledysków promujących jej album - What you waiting for? http://www.youtube.com/watch?v=f5qICl3Fr3w

1 grudnia 2012

Zainspiruj się naturą: Żywioł wody

Mega spóźniony makijaż na zabawę Zainspiruj się naturą. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że naprawdę miałam przez 2 tygodnie nawał kolokwiów na moich obu kierunkach, ale już wybrnęłam z nich trochę i wracam do gry. 

Wstępnym moim pomysłem był ogień, ale potem postanowiłam być bardziej niekonwencjonalna i na tydzień żywiołów wybrałam wodę. Tak, sprzeciwiam się mojemu temperamentowi i zgasiłam go trochę tym makijażem. Mówiąc szczerze rzadko się zdarza, że mam w głowie konkretny pomysł jak, gdzie i co nałożyć. Tutaj też mnie po prostu poniosło i jak już zaczęłam, tak samo mi to jakoś wyszło. Efekt oceńcie same.


29 listopada 2012

Tutorial: Kreska jaskółka

Dziś na szybko cyknęłam kilka fotek jak krok po kroku rysuję swoją kreskę. Może Wam się to przyda, a może nie wszystkim. Mam nadzieję, że komuś tym pomogę. Pamiętajcie, że to jest moja metoda i każda z Was może dopracować swoją wg moich wskazówek lub nie moich. Ważne, żeby się nie zrażać i próbować i ćwiczyć. Warto też wspomnieć, że dla każdego oka jest inna idealna kreska i po prostu musicie ją odnaleźć.

Zainteresowane zapraszam do dalszej lektury.

28 listopada 2012

Konkurs u Bery: Makijaż jakiego jeszcze nie było

Od jakiegoś czasu chciałam się w coś graficznego pobawić, więc nadarzyła się świetna okazja konkursu u Bery >klik<. Zastosowałam 3 kolory podstawowe w mocno graficznym ujęciu. Troszkę było dłubania przy tym nie da się ukryć. Reszta twarzy zgaszona, czyli żadnego konturowania, usta najpierw zgaszone korektorem, a potem muśnięte szminką w kolorze nude. Jak Wam się to podoba?


26 listopada 2012

Zainspiruj się orientem: Podsumowanie Egiptu i o Japonii słów kilka

Cieszy mnie bardzo, że bierzecie udział w tej zabawie i że tak wiele fajnych prac tworzycie, które naprawdę mi się podobają. Dziękuję!

Uprzedzam pytania: nadal możecie dołączyć i albo nadrobić zaległości albo iść dalej normalnym trybem - decyzja należy do Was. Tylko dajcie mi o tym znać w jakiś sposób, czy to od razu pokazując swoją pracę czy sygnalizując mi chęć przyłączenia się. 


25 listopada 2012

Nowości w mojej kosmetyczce

Niestety na koniec miesiąca mój portfel świeci pustką i moje szaleństwo w Rossmannie było bardzo skromne. Chociaż podobało mi się dużo więcej rzeczy, to złowiłam w sumie tylko 2: cień L'Oreal i białą kredkę Rimmel.


Wcześniej złapałam w Naturze eyelinery z limitowanej edycji z Essence, więc dlatego w Rossmanie tak skromnie. A wczoraj dostałam od przyjaciółki 2 pigmenty również z limitki Essence i jestem już kosmetycznie zadowolona. 




Edward's love jest jak sypki brokat i muszę odkryć jak go używać. Alice had a vision - again ma genialną pigmentację i już go wielbię. Eyelinery są dość słabe i ciężko się je nakłada, ale ja i tak zamierzam używać ich na czarny liner, więc nie narzekam, bo coś się będzie świecić tak jak chciałam. 

W komplecie z pigmentami dostałam też mydełko różane, a od drugiej przyjaciółki zestaw malinowych kosmetyków, truskawkową pomadkę i świeczkę zapachową. Uwielbiam maliny i dla mnie wszystko pachnie  po prostu cudnie! 


Tyle by było z nowości u mnie.

Czy chcecie jakieś recenzje? Jakieś macie życzenia co do treści nowych postów? Chodzi mi po głowie mini tutorial jak zrobić idealną kreskę. Chcecie coś takiego? Przyda Wam się?

Zaproszę Was jeszcze na rozdanie u Anny, gdzie można wygrać paletkę Urban Decay >klik<.

109 buziaków dla 109 obserwatorek! ;)

Domi.

Zainspiruj się orientem: Egipt - Hathor

Trochę spóźniona, bo obiecałam wczoraj, ale jest w końcu - moja inspiracja Egiptem.


Najpierw może troszkę o moim źródle.
Każda z Was na pewno kojarzy Atenę i Wenus w mitologii greckiej i rzymskiej, ale czy kojarzycie odpowiadającą im egipską boginię Hathor? Pewnie nie, bo ja też wcześniej nie miałam o niej pojęcia.

Hathor jest córką boga Słońca, Ra. Początkowo była Sekhmet, bogini wojny, ale za sprawą Ra została zmieniona w Hathor czyli boginię miłości, płodności, piękna, muzyki, tańca, szczęścia i nieba. 
Początkowo była przedstawiana jako krowa albo kobieta z głową krowy. Charakterystycznym jej elementem jest słoneczny dysk między krowimi rogami. W postaci ludzkiej jest radosna i łaskawa. Jako Oko Słońca jest sroga i okrutna. 
Jednym z obowiązków Hathor jest dostarczanie jedzenia i wody duszom zmarłych, żeby ułatwić im przeprawę na drugą stronę. Przychodzi też do nowonarodzonych w formie siedmiu pięknych kobiet, aby przepowiedzieć im los. 


Zastosowałam oczywiście charakterystyczne podkreślone oko i mocno wyciągniętą kreskę. Do tego cieniowanie na powiece złotem i perłowym brązem, a na czole charakterystyczny element dla Hathor - słoneczny dysk między rogami. 

Co o tym myślicie?

Domi.

22 listopada 2012

Pierwsze 100 obserwatorek

Dziękuję Wam! Dziękuję! Za to że nadal jesteście i że Was przybywa! 

Dzisiaj zobaczyłam tą okrągłą liczbę 100. Nawet nie wiecie chyba jak bardzo mnie to cieszy! Zrobiłyście mi piękny prezent urodzinowy. Dziękuję! 


Dodatkowo wczoraj przeszłyście po prostu wszelkie moje oczekiwania i liczba wyświetleń bloga przekroczyła 450 jednego dnia. Tyle jeszcze nigdy nie było. Magia urodzin czy jak? Ogólna łączna liczba Waszych odwiedzin przekroczyła już 5 tysięcy i również bardzo się z tego cieszę. Chyba jest nieźle zważywszy na to, że działam dopiero 2 miesiące. Motywujecie mnie - dziękuję. 

No i jeszcze taka mała informacja dla niewtajemniczonych.


Od dzisiaj do 28. listopada. Ja już byłam po drobne zakupy. A Wy?

PS. Do Waszych blogów dosiądę jutro, bo coś jeszcze na uczelnię na jutro muszę zrobić, a weszłam dziś do domu dopiero po 21. Taaak, nie ma to jak kończyć laboratoria o 20 - polecam. 

Domi.

21 listopada 2012

Odrobina niekosmetycznego spamu

Dostałam w prezencie na 21. urodziny największą jaką kiedykolwiek widziałam tabliczkę czekolady! Aż miałam łzy w oczach jak odpakowałam ją z pudełka! Uwielbiam CADBURY! Wg mnie to najlepsza czekolada na świecie. Jadłyście ją kiedyś? 





Przepraszam za spam, ale chwalę się moim urodzinowym szczęściem - 1 kilogramową tabliczką tej czekolady, za którą tak szaleję!

Na koniec przepraszam, bo mój Egipt się opóźni do soboty, ale na pewno będzie. ;)

Domi.

Wyniki wyniki!

Dzisiaj już jako nowa ja wylosowałam zwyciężczynię w moim rozdaniu! Za pomoc w realizacji dziękujcie mojej siostrze oraz komisji kontroli gier i zakładów. Ile ja się nasprawdzałam Waszych losów! Niestety nie wszyscy spełnili wszystkie warunki, a szkoda, bo nagrody były tego warte. 

Losy we wspaniałym pudełeczku od GlossyBox. Normalnie trzymam w nim lakiery, ale ładne jest, to podziwiajcie. ;D


Ile się nacięłam tych losów to poezja! No ale udało się w końcu.


A teraz WYNIKI!!!

Cośtam widać. Możecie się domyślić, że mam rację.


GRATULUJĘ!
Zwyciężczynię proszę o e-mail z danymi do wysyłki nagrody! ;)

PS. Jak Wam się podoba nowe rozdanie oraz nowa ja?

Domi.

Rozdanie Świąteczne

Dzisiaj mam dla Was coś specjalnego...

Rozdanie Świąteczne! 



Razem z moim ulubionym sklepem internetowym Minti Shop, z którego mam większość moich sleekowych paletek (bo tylko jedna, którą wygrałam jest nie od nich) mamy dla Was specjalne Rozdanie Świąteczne


Minti Shop specjalnie dla Was wciela się w rolę Świętego Mikołaja i sponsoruje najnowszą paletę Sleek Sparkle 2 Limited Edition, którą rozlosuję wśród poprawnych zgłoszeń. Paletka prezentuje się niesamowicie, więc upewnijcie się, że spełniacie wszystkie warunki. Szczerze mówiąc sama Wam zazdroszczę, że możecie ją wygrać!

Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w losowaniu tej wspaniałej paletki? 

Obowiązkowo obserwuj mojego bloga http://make-up-artist-domi.blogspot.com oraz polub profil Minti Shop na Facebooku http://www.facebook.com/mintishop


Odpowiedz na pytanie: Z czym Ci się kojarzą Święta Bożego Narodzenia?


W komentarzu zostaw następujące dane:
Obserwuję jako: (login)
Lubię na Facebooku jako: (imię i pierwsza litera nazwiska)
E-mail: (adres e-mail)
Odpowiedź: (odpowiedź na pytanie)



Możesz zapewnić sobie dodatkowy 1 los umieszczając informację o rozdaniu na swoim blogu w dowolnej formie lub publicznie na Facebooku. Koniecznie podaj link. 


Udział w losowaniu wezmą tylko blogerki, które spełniły wszystkie warunki. Niepoprawnych zgłoszeń  nie będę brała pod uwagę. 

Poniżej zamieszczam regulamin. 


Regulamin Rozdania Świątecznego z MintiShop u make-up-artist-domi.blogspot.com.

1. Organizatorem rozdania jest blog http://make-up-artist-domi.blogspot.com we współpracy z Minti Shop.
2. Sponsorem nagrody jest sklep internetowy Minti Shop.
3. Rozdanie adresowane jest do publicznych obserwatorów bloga i fanów profilu Minti Shop na Facebooku.
4. Aby wziąć udział należy być jednocześnie obserwatorem bloga  http://make-up-artist-domi.blogspot.com  ORAZ fanem profilu Minti Shop na Facebooku http://www.facebook.com/mintishop.
5. Uczestnicy mają za zadanie zamieścić w komentarzu pod tym postem następujące informacje:
Obserwuję jako: (login)
Lubię na Facebooku jako: (imię i pierwsza litera nazwiska)
E-mail: (adres e-mail)
Odpowiedź: (odpowiedź na pytanie)
Pytanie konkursowe brzmi: "Z czym Ci się kojarzą Święta Bożego Narodzenia?"
6. Aby zyskać dodatkowy 1 los, można udostępnić informację o rozdaniu na blogu lub publicznie na Facebooku i dodatkowo podać w komentarzu link.
7. Dzień 21 listopada 2012r. to początek trwania rozdania, a ostateczny termin przesyłania zgłoszeń upływa 23 grudnia 2012 r. o 23:59. Zgłoszenia przysłane po tym terminie nie będą brane pod uwagę.
8. Spośród prawidłowo zamieszczonych zgłoszeń zostanie wylosowana jedna osoba, która otrzyma nagrodę.
9. Nagrodą w konkursie jest paleta Sleek Sparkle 2. Nagroda nie podlega zamianie na inną, ani wymianie na ekwiwalent pieniężny.
10. Wyniki zostaną ogłoszone 25 grudnia 2012r., a nagroda wysłana do 7 dni roboczych.
11. Rozdanie obowiązuje na terenie Polski. 


19 listopada 2012

Zainspiruj się orientem: Egipt

Ruszyłyśmy! W końcu. Bardzo mnie to cieszy i jestem bardzo całą sprawą podekscytowana. Będę miała o czym myśleć w najbliższym czasie. O Was, Waszych inspiracjach i o tym co ja sama zmaluję. 

Już zamieściłam linki do pierwszych prac w zakładce Zainspiruj się orientem i następne będę na bieżąco też zamieszczać. Możecie już lecieć zobaczyć. ;)

Swoją propozycję postaram się zamieścić w środę. Niestety uczelnia daje mi się we znaki i troszkę obowiązków mi się zwaliło na głowę. Ważne, że pomysł już jest, a czas się na pewno znajdzie. Na orient zawsze go znajdę. 

Do następnego! 

Domi. 

17 listopada 2012

Zainspiruj się naturą: Zebra make-up

Na ostatnią chwilę zmalowałam makijaż na czwarty tydzień zabawy Zainspiruj się naturą. Tym razem inspiracje czerpiemy ze świata zwierząt i mój obiekt jest tak oczywisty, że chyba nie muszę Wam go przedstawiać - same się domyślicie. 





To oczywiście zebra! Eyeliner w pędzelku trochę mi odmawiał współpracy na tej grubej warstwie kredki i białego matowego cienia, ale zmusiłam go do jakiegoś minimum i makijaż ostatecznie powstał. Czuję się dziko i to strasznie fajne uczucie. Po prostu jak zebra! 

Pracowita sobota, nie ma co. Zmalowałam dwa makijaże i czuję się zmęczona, ale dumna z efektów zarazem. Tylko szkoda, że trzeba to wszystko potem zmywać i to w sumie jedyna rzecz, na którą narzekam w tej dziedzinie sztuki - że jest taka ulotna. Na szczęście dzięki nowoczesnej technologii można naszą pracę utrwalić zdjęciem. Dobrze, że chociaż tyle. 

Jak Wam się podoba moja zeberka? ;)

Domi.

Zaproszenie do projektu Zainspiruj się orientem

Stworzyłam pierwszy makijaż na naszą orientalną zabawę. Zarazem jest to inicjacja serii inspirowanych makijaży. Zapraszam Was serdecznie do przyłączenia się, jeśli jeszcze się nie zdecydowałyście. 

Zaczynamy w królewskim stylu. Jest to inspiracja wielką kobietą w historii Egiptu, której nie trzeba chyba nikomu na świecie przedstawiać. Mam na myśli oczywiście Kleopatrę. 




Mamy tu charakterystyczne dla faraonów mocno zaznaczone oko i typowe dla przedstawień Kleopatry niebieskości. Aby był to bardziej bogaty, królewski makijaż, dodałam złoty pyłek między czarną kreską a granatem oraz przykleiłam złoty brokat. Typowe są również przedłużone brwi, które widnieją na starożytnych przedstawieniach Kleopatry. Bawiłam się przy tym świetnie. 

Nie mogę się doczekać Waszych inspiracji. Na moją właściwą makijażową przyjdzie jeszcze czas. Już  mam nawet pomysł. Będzie nadal w klimacie starożytnym, bo mnie właśnie to najbardziej w kulturze egipskiej fascynuje. 

Jeszcze raz zachęcam niezdecydowanych. Możecie bawić się w dowolne przedstawienia i sposób wykonania również dowolny. Więcej możecie przeczytać w zakładce Zainspiruj się orientem.

Domi.

16 listopada 2012

Nagrodowo

Przyszły już do mnie wszystkie nagrody. Bardzo się cieszę, bo to kosmetyki, czyli to co tygryski lubią najbardziej. 

Najbardziej spodobały mi się sztuczne rzęski. Meeega długaśne, granatowe. Zakohauam się w nich po prostu, dlatego mają oddzielne zdjęcie. 


Już jedną sobie mierzyłam i efekt jest niesamowity! To moje pierwsze takie artystyczne rzęsy i jestem pod wrażeniem. Chcę kolejne! Jak tylko wpadnę do Inglota to nie wyjdę stamtąd bez kolejnych takich cudeniek! W każdym bądź razie spodziewajcie się, że niedługo ich użyję w jakimś makijażu.

Tak się prezentuje mój cały zbiór nagród.


Teraz po kolei co i jak.

Są tu dwie nagrody za małe konkursiki na portalu Pomaderia. Pierwsza to Pure source - ekspresowa maseczka odżywczo witaminowa z truskawkami, którą wygrałam jakoś z miesiąc temu w jednym z konkursów na Facebooku. Druga nagroda za asystowanie w rozstrzygnięciu jednej z akcji na portalu, czyli tzw. bycie Elfem, to kredka do oczu Prestige w kolorze kiwi. Przyda się, bo w sumie nie mam żadnej zielonej kredki. Miałyście jakieś kredki z tej firmy? Jak je oceniacie?



Kolejna była nagroda od Maliny za konkurs "Tylko ja i maseczka". Dostałam maskę kolagenową hydrożelową Beauty Face oraz niespodzianki w postaci pocztówki z Torunia i maseczki liftingującej Perfecta. Mam nadzieję, że ta maseczka poczeka te 14 lat aż będę mieć 35+ i moja skóra będzie jej potrzebować. Niemniej jednak jestem wdzięczna za miły gest.

Ostatnia paczka nagród przyszła od Kamili za losowanie. Właśnie od niej dostałam te niesamowite rzęsy (dziękuję dziękuję dziękuję! to był mój wymarzony zestaw!). Ponadto w paczce znalazłam czarną farbę Garnier, która mi się bardzo przyda i dodatkowo fakt, że się w tym zestawie znalazła traktuję jako pewnego rodzaju znak dla mnie, że weszłam na lepszą drogę, więc trzymajcie kciuki za pomyślność moich działań. Otrzymałam też krem do rąk BeBeauty z masłem shea i olejkiem kokosowym, 2 plasterki oczyszczające na nos i 2 próbki kremu bioodnawiającego z aminokwasami Arkana.

Zapomniałam o najważniejszym! Było też losowanie na Facebooku organizowane przez ButiqueUK i tam wygrałam paletkę Sleek Ultra Mattes Darks. To było NIESAMOWITE szczęście, bo udział brało baaaardzo dużo osób. Pewnie większość doskonale ją zna, ale dla tych z Was co jeszcze jej nie widziały dam zdjęcie pięknych kolorów jakie możemy w niej znaleźć. Dune jest moim codziennym ulubieńcem ostatnio.


Zawsze cieszę się bardzo z każdej nagrody i wszystkie mi się na pewno przydadzą. Dziękuję!

Zachęcam te z Was, które jeszcze się nie zgłosiły, do wzięcia udziału w moim rozdaniu, bo może akurat do Was się los uśmiechnie. Warto próbować. ;)

Na koniec jeszcze wiadomość, że mam pierwsze 70 obserwatorek! Bardzo bardzo mnie to cieszy, bo to dla Was piszę i to ważne dla mnie, że mam dla kogo pisać i oby Was było coraz więcej!


Jutro spodziewajcie się mojej makijażowej twórczości. Czy z rzęsami to jeszcze nie wiem - okaże się w praniu.

Domi.

14 listopada 2012

Recenzja: FM Sugar Lip Scrub

Ostatnio mój znajomy dystrybutor FM okazyjnie sprzedał mi pewien wynalazek. Nigdy wcześniej nie miałam takiego rodzaju kosmetyku. Moje usta odkąd pamiętam mają tendencje do wysuszania, pękania. Do tego wszystkie skórki, i nierówności przeważnie przeszkadzają mi w ich makijażu. Próbowałam swoimi metodami je wygładzać i nawilżać, ale problemy jak były tak pozostawały. Skusiłam się na ten produkt z nadzieją, że jest to magiczny kosmetyk i coś mi pomoże...


FM Make-up Cukrowy peeling do ust
Soft & smooth lip effect

Opinia producenta:
  • perfekcyjnie przygotowuje usta do nałożenia pomadki, błyszczyku lub flamastra do ust

  • zawiera kryształki cukru, pantenol i witaminę E, które sprawiają, że usta stają się gładkie i miękkie

  • posiada przyjemny aromat mango

  • wygodny aplikator
  • zaleca się stosowanie w duecie z Miętowym żelem do ust volume-up effect
Cena katalogowa: 30 zł.

(opis ze strony produktu)

Moja opinia:
Pierwsze co się rzuca w oczy to takie śliczne i słodkie opakowanie, które sprawiło, że pierwsze wrażenie było jak najbardziej pozytywne i aż nie mogłam się doczekać, żeby wypróbować tego specyfiku. Pobiegłam do domu, zmyłam resztki szminki i przystąpiłam do testowania. 


Gdy otworzyłam skuwkę zobaczyłam dziwny aplikator. Spodziewałam się czegoś w rodzaju błyszczyku i takiego aplikatora jak się często spotyka. Ten jest jak dla mnie dość innowacyjny, ale okazał się bardzo praktyczny. Aby uzyskać porcję kosmetyku przekręciłam nasadkę. Wyleciało tyle peelingu ile potrzeba, nie za dużo i nic się nie rozlało. Uderzył mnie słodziutki zapach, producent twierdzi, że to mango, ale dla mnie to coś jakby truskawkowa guma do żucia. Nałożyłam trochę peelingu na usta. Dzięki dość gęstej i kleistej konsystencji zawierającej w sobie drobinki, peeling przylega do ust i nie spływa z nich. Paluszkiem wmasowywałam go okrężnymi ruchami i czułam jak delikatnie moje usta stają się coraz gładsze. 


Efekt ogólnie jest pozytywny i moje usta faktycznie są wygładzone. Po użyciu tego peelingu szminka na moich ustach też dużo lepiej wyglądała i łatwiej było ją równomiernie nałożyć. Jednak nawilżenia nie zaobserwowałam i konieczne było użycie pomadki nawilżającej. Ciężko mi też było go zmyć, przez lekko tłustawą konsystencję i ostatecznie wytarłam usta chusteczką.

Polecam ten produkt takim leniuszkom jak ja, które nie potrafią w domu swojego peelingu wyprodukować. Jednak jest też przydatny w przypadku, kiedy po prostu nie mamy możliwości takiego domowego specyfiku stworzyć, np. w podróży.

Jeśli  któraś z Was chciałaby taki peeling, to proszę o wiadomość e-mail, to podam kontakt do mojego znajomego, od którego możecie ten kosmetyk kupić.

Domi.